Korektor kryjący Tarte Shape Tape jaksiemalowac.pl

Tarte Shape Tape – super kryjący korektor

Cienie pod oczami? Sińce? A może nowy nieprzyjaciel pryszcz? Z korektorem Tarte Shape Tape to wszystko nie jest problemem, bo wymazuje on niedoskonałości niczym magiczna różdżka.

Czas na typowe ‘babskie’ narzekanie 🙂 Z wiekiem zauważyłam, że moje cienie pod oczami nie tylko są większe, ale też dużo trudniejsze do zatuszowania. Do tego wszystkiego głęboko osadzone oczy tylko utrudniają sprawę.

Niestety nasz tytułowy gagatek nie jest dostępny w Polsce w regularnej sprzedaży, jednak można go kupić albo na allegro, albo na looktop.pl. Jednak, gdy Tarte Shape Tape wpadł w końcu w moje macki, zrozumiałam jego fenomen, a nawet jego polską wywindowaną znacznie cenę.

Ale po kolei…

Korektor kryjący Tarte Shape Tape jaksiemalowac.pl

 

Tarte Shape Tape – opakowanie oraz aplikator

Opakowanie jest typowe dla korektorów, odkręcane z ukrytą wewnątrz pacynką. A że o pacynce mowa, to na pewno Cię zaskoczę – jest gigantyczna! Aplikator korektora spokojnie mógłby być aplikatorem podkładu (jak Clinique Beyond Perfection). Jednak mimo jego rozmiaru, łatwo nakłada się nim produkt.

Tarte Shape Tape – działanie

Korektor ma pełne, mocne krycie. Jednak to nie oznacza, że nie osiągamy nim naturalnego efektu – pięknie budzi skórę nie wchodząc w pory. Jest bardzo dobrym korektorem na sińce pod oczami. Tarte Shape Tape należy do korektorów zastygających, czyli po nałożeniu z czasem zasycha i jest nie do ruszenia. Ja aplikuję go na wszelkie niedoskonałości oraz na cienie pod oczami (tam w dodatku dwuwarstwowo). Co ciekawe, nawet po 10 godzinach nie zauważam i nie odczuwam żadnego przesuszenia.

Tarte Shape Tape – zapach

Korektor ma delikatny, według mnie różany zapach, który kompletnie się traci po nałożeniu.

Tarte Shape Tape – dla kogo?

Jeżeli zależy Ci na mocnym, właściwie całkowitym kryciu bez obciążania i przesuszania skóry, to jest to korektor dla Ciebie.

Tarte Shape Tape – cena

W Polsce ceny wahają się od 130 do 165zł (looktop.pl)

Podsumowując – korektor skradł moje serce. Na ten moment mogę z pewnością stwierdzić, że nie będę szukała dla niego zastępcy. Używam bardzo jasnego odcienia ‚Fair’.

Używałaś? Znasz? Podziel się w komentarzach!

Marta