Najgorsze decyzje torebkowe 2021 – Trend Bag lux edition

Kobieta zmienną jest. Ano nie da się ukryć, ale gorzej jak te zmiany nie dotyczą już tylko tego czy jemy rosół posypany pietruszką albo na przykład jedzenia lodów w kubeczku zamiast w wafelku (bo bezsensowna kaloria), a rzeczy BaRdZo kluczowych, jak torebki…
W tym roku byłam „zmienna” wiele razy.
W tym poście zdradzę Ci jakie zakupy torebkowe na przykład Trend Bags, okazały się nie do końca udanymi, i dlaczego.

Trend bags – co to znaczy i dlaczego nie warto z nimi szaleć

Trend bag czy IT bag to nic innego jak torebki modne w TYM momencie. Noszone przez blogerki modowe, widziane w zasadzie wszędzie.

No i warto dodać, że zgapiane też na potęgę 🙂 Zdradzę Ci, że uwielbiam grać w grę „Kogo tym razem skopiował H&M czy Zara”, odwiedzając ich sklepy.

Jednak problem z IT bags jest taki, że nie mamy pewności czy zainwestowane w nie pieniądze nam nie przepadną. Bo tak szybko jak niektóre modele stają się modne, tak jeszcze szybciej mogą zniknąć ze stron butików jako wycofane i stać się nieistotne.
A co za tym idzie, stracą na wartości prawie całkiem (Diorama – na Ciebie patrzę!)

Moje błędy torebkowe w 2021 roku

Oto przedstawiam Ci moje błędy z tego roku. Niektóre z nich wynikały z brak przemyślenia, a inne z chęci sprawdzenia trendu…

Tend Bags – Prada re-edition nylon 2005

O Pradzie już trochę napisałam w dedykowanym jej poście „Torba Prada Re-Edition Nylon 2005 – kolejny powrót do przeszłości

Prada reedition nylon 2005 red trend bags it bags

Jej głównymi wadami dla mnie były materiał i krótki pasek.

Ten pierwszy wpędzał mnie w obsesyjne martwienie się. Najbardziej, podczas mijania regałów z zielonym groszkiem w spożywczym, czy przeciskania się w spoconym tłumie, radośnie witającym pierwsze promienie słońca.

Pasek za to ledwo wchodził mi na moje odchudzone ramię, nawet kiedy nie nosiłam kurtki. Tak więc ręce albo przedramię miałam wiecznie zajęte.

No nie dla mnie 🙂

Chanel Gabrielle Hobo Bag

O tej torebce również możesz przeczytać więcej w tym poście „Torebka Chanel Gabrielle – powrót do przeszłości

Mimo że Chanel Gabrielle nie była kupiona w tym roku, to chciałam o niej tu wspomnieć.

Niestety ja i Gabi musiałyśmy się rozstać w połowie tego roku.

Chanel Gabrielle hobo navy

No i właśnie, dlaczego? Torebka była bardzo w moim stylu, w dobrym kolorze, była pojemna i bla bla bla.

ALE WAŻYŁA JAK MAŁY KLOC. Tak jak wspomniałam w powyższej recenzji, jej waga bez zawartości już sama w sobie była duża, ale po zapakowaniu do niej całego mojego świata, ważyła jak pokaźny noworodek. A nie zapominajmy, torebka jako pasek miała łańcuch 🙂 więc TrOsZeCzKę się wbijała.

Tak jak napisałam w poście, myślę że jeżeli jeszcze się jakoś pogodzimy z Gabi, to tylko z taką w mniejszym rozmiarze (no fat-shaming here!).

Gucci Sylvie

Gucci Sylvie to już bardzo niekoniecznie IT Bag, swoje lata ma…

I to jest jej problem!

instagram millionail03 gucci sylvie pony hair leopard forest snow girl

Kupiłam ją w styczniu 2021, kiedy chyba właśnie wydawała z siebie ostatnie westchnienia i oddechy, żeby następnie odejść w zapomnienie.

Wtedy została zastąpiona innym modelem Sylvie.
Bez owijania w bawełnę, i słowami Kasi Klich – Gucci wymieniło moją Sylvie na nowszy model „Sylvie 1969” (który, co ciekawe, był reinterpretacją starego modelu :)) Istne szaleństwo 🙂

Tak więc, zaczęłam nosić biedaczkę Sylvię coraz rzadziej, aż całkiem ją opuściłam, moszcząc jej jedynie miły piedestał w szafie.

Trend Bags – Chloe Mini C

Chloe mini C, nie była może typowo trendem samym w sobie, ale doskonale wpisywała się w niego. Trend na minitorebki, to jeden z wiodących w tym roku. Zapewne, trochę dzięki Jacquemus i torebusi na „resztki cierpliwości”.

Lyst Le petit Chiquito Jacquemus trend bags it bags
Screenshot podlinkowany
Jacquemus Le petit Chiquito torebka na „resztki cierpliwości”

Oraz przypuszczalnie pandemii, z powodu której chcemy nosić ze sobą jak najmniej, i najlepiej na ramieniu, żeby niepotrzebnie nie roznosić zarazków.

Chloe mini c navy croc effect trend bags

Chloe Mini C, w mojej głowie była idealna na taką sytuację.
Myślałam „…Włożę do niej card holder, maseczkę i będzie cacanka…”

Otóż, nie – nic do niej nie wchodzi. Jest sztywna, i mniej więcej o centymetr za malusieńka w obwodzie nawet na włożenie w nią jednej karty płatniczej, a co dopiero card holdera.

No więc, long story short – nie polubiłyśmy się.

Trend bags – podsumowanie

Jak widzisz, nie jest oczywistym czy obecne hot trendy dadzą radę odnaleźć się w naszym życiu. Jednak, prawdą jest, że często zanim nie spróbujemy, to się nie dowiemy.

Tak że, morału w sumie nie ma. Kupuj i noś co Ci się podoba, ale z tyłu głowy niech Ci podśpiewuje, że nie ma nic złego w zmienianiu zdania, i nic nie musi Ci się podobać „do grobowej deski”.

buziaki,
Marta