Huda Beauty Glowish – światło w tubce

Zdradzę Ci sekret.
Uważam się za mistrza w oszukiwaniu otoczenia, że jestem „naturalna”, „delikatna” i ledwie „odpicowana”.
Well giiiirl – jestem paletą konsystencji, kolorów i faktur. Pięć kosmetyków i szybki makijaż, nie są dla mnie. Jestem ludzkim klaunem.
Ale…
Jestem też otwarta na eksperymenty, dlatego gdy podczas nocnych wojaży po Instagramie, natrafiłam na promo nowego kosmetyku od
Huda Beauty – Glowish – czyli właściwie światła w tubce, wiedziałam, że jestem zaintrygowana.

Huda Beauty Glowish – co to jest?

Najnowszy produkt od Huda Beauty o nazwie Glowish, to nic innego jak całkiem dobrze kryjący, połyskujący skin tint – czyli lekki podkład.
Jednak co go wyróżnia na tle innych tego typu produktów, to dobra, niesfotoszopowana kampania reklamowa, i dodatek interesujących składników.

screenshot huda beauty glowish campaign
Screenshot Huda Beauty Glowish campaign, filmik tu

Interesujące składniki

To co mnie szczególnie zainteresowało (zaraz obok, przepięknych promo zdjęć), to składniki jakimi Huda promuje Glowish.

screenshot huda beauty glowish ingredients składniki

Znajdziemy tu:

  • olejek z róży damasceńskiej – odpowiedzialny za poskramianie przebarwień i blizn potrądzikowych
  • skwalan (więcej o nim tutaj) – który redukuje tłuszczenie się skóry, ale też bardzo dobrze nawilża skórę i działa przeciwstarzeniowo
  • ekstrakt z czerwonej papryki (ten składnik zainteresował mnie szczególnie) – bogaty w witaminy A i C oraz antyoksydanty, ale też chroni przed szkodliwym działaniem niebieskiego światła emitowanego przez ekrany telefonów czy laptopów

Nie powiem, zainteresowały mnie bardzo i ostatecznie przekonały do zakupu.

No i wyczekiwana recenzja Huda Beauty Glowish

Huda Beauty Glowish – opakowanie

Huda beauty glowish container tube tuba opakowanie

Produkt znajduje się w ładnej plastikowej tubie z pompką – co bardzo szanuję, bo wygodne dozowanie jest dla mnie kluczowe. Tubka jest przeźroczysta, a pompka jest perłowobiała.

Generalnie produkt nie wygląda jak supereleganckie szanele i fordy, ale jest estetyczny i na pewno nie będzie wstydem na toaletce.

Huda beauty glowish pump pompka

A co z działaniem?

Przyznam Ci się do czegoś – jestem bardzo niecierpliwa 🙂

Jak tylko paczka z Glowish wylądowała w moich rękach, chciałam je jak najszybciej przetestować, ale byłam już w pełnym drag queen glam’ie.
Więc co zrobiłam?

Napaćkałam Glowish mojemu cierpliwemu mężowi na twarz…
Werdykt?

Zdecydowanie wielkie wow.

Produkt jest bardzo wydajny, gęsty i całkiem nieźle kryjący, przy czym wygląda jak druga, bardzo perfekcyjna skóra.
Tylko zobaczcie jaki glowup zaliczył mój luby:

Huda beauty glowish before and after effect man's face przed i po twarz męska
Buzia na chwilę przed barberem 🙂 [po/przed]

Naturalnie glowy, opalona cera – do pokrycia jego twarzy użyłam tylko pół pompki, produkt zaaplikowałam pędzlem kabuki.

Huda beauty glowish on hand na ręce

Huda Beauty Glowish – trwałość

A co z moimi odczuciami?

Glowish mnie na pewno zaskoczył. Do jego aplikacji, na sobie, użyłam gąbki do makijażu, głównie po to, żeby zobaczyć efekt po nałożeniu różnymi narzędziami.

Pierwsze podejście nie było bardzo udane…
Z produktem trzeba pracować dość ekspresowo i konkretnie, bo zastyga w kilkanaście sekund, a niewystarczająco szybko rozsmarowane plamki, lubią się utrzymać mimo usilnego klepania ich Beauty Blenderem.

Drugie podejście było dużo bardziej udane – makijaż wyglądał naturalnie, wszelkie bronzery i róże (Benefit Hoola Caramel oraz Benefit Gold Rush w połączeniu z już niedostępnym Benefit Coralista ) wyglądały jak nałożone na bazę minimalizującą widoczność porów, a rozświetlacz był jeszcze bardziej oślepiający niż zwykle.

Efekt przed i po użyciu Huda Beauty Glowish before and after under make up
Efekt przed i po użyciu Glowish

Generalnie moje policzki tworzyły oślepiającą pryzmę.

Trwałość była genialna! Całość utrwalona pudrem (Guerlain Meteorites 02) trzymała się na mojej buzi do samego wieczora i nie wymagała żadnych poprawek.

Dodatkowo wspomnę jeszcze, że tint jest produktem wegańskim, nietestowanym na zwierzętach.

Aha! I można go też nakładać na nogi (w celu wyrównania kolorytu, bądź ukrycia na przykład pajączków) lub na dekolt dla boskiego glow.

A jaka jest jego cena?

Podkład/tint możesz sprawić sobie na stronie Sephora w cenie 185zł / 40 ml

Zważając na to, że typowe podkłady mają zazwyczaj maksymalnie 30 ml, jest to bardzo dobra oferta!

Mój Huda Beauty Glowish jest w odcieniu 03.

Daj znać czy się skusisz.

P.S. Przed makijażem zadbaj o gładką skórę, na przykład z tym świetnym peelingiem, również od Huda Beauty (recenzję Yo Glow znajdziesz tu).

Pozdrawiam,

Marta